przejdź do treści strony kontakt
strona główna 501 936 975 menu wyszukiwarka

więcej

Stal liderem po ciężkiej przeprawie z Żukowem

PIłKA RęCZNA

Piotr WiszniewskiPiotr Wiszniewski
2015-10-17 19:08
52472

Michał Kapuściński

Stal Gorzów pokonała na własnym parkiecie GKS Żukowo 27:25 (13:14). Gorzowianie odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu i zostali samodzielnym liderem drugiej ligi.

Sobotnie starcie na szycie ligowej tabeli zapowiadało się bardzo ciekawie. Obie ekipy zafundowały nam sporo emocji. Nie brakowało twardej gry w piłkę ręczną. Szkoda jedynie, że w mecz najmniej wkomponowała się para sędziowska. Może czasami warto by związek do drugiej ligi wysłał doświadczonych arbitrów, którzy gwiżdżą ekstraligowe pojedynki? - Panowie sędziowie nie dopasowali się do umiejętności zawodników. Popełniali błędy w obie strony. Mecz przy ofensywnym sędziowaniu byłby znacznie ciekawszy. Niestety to związek decyduje o przydziale sędziów - ocenił spotkanie trener Janusz Szopa.

Gorzowianie mecz rozpoczęli bardzo słabo. Kilka błędów, złych decyzji , słaba skuteczność w ataku i dobrze spisujący się w bramce gości Artur Kaczmarek sprawiły, iż po niespełna 4 minutach GKS prowadził 5:1! Po kwadransie gry zrobiło się nerwowo. Najpierw na ławkę kar, po kontrowersyjnej decyzji sędziego, powędrował Marek Baraniak. Chwilę później dołączyli do niego Mateusz Stupiński i Piotr Książkiewicz. Stal zmuszona była do gry trzema zawodnikami w polu. Na szczęście w naszej bramce mieliśmy Krzysztofa Nowickiego, który tradycyjnie spisywał się wyśmienicie. Gorzowianie przetrzymali trudny fragment gry i rozpoczęli odrabianie strat. W 22 minucie wyrównał Stupiński, a kilka minut później prowadziliśmy już 13:10. Wydawało się, że do szatni zejdziemy z bezpiecznym zapasem bramek. Niestety ostatnie dwie minuty zagraliśmy fatalnie, a goście wyszli na prowadzenie 14:13.

Po przerwie każdy już zadawał sobie sprawę, że piłkarze ręczni z niewielkiego miasteczka w województwie pomorskim nie przez przypadek znajdują się na szczycie ligowej tabeli. W drugiej połowie obie drużyny toczyły wyrównany bój. Za każdym razem gry Stal wychodziła na prowadzenie, przeciwnicy szybko doprowadzali do wyrównania. W 43 minucie do kolejnego remisu doprowadził Robert Góral, a cztery kolejne bramki zdobyli jego koledzy. Stal wyszła na prowadzenie 23:19, którego nie oddała do końca spotkania. „Nerwówka” trwała jednak do końca meczu. GKS doszedł Stal na dwa trafienia, lecz w naszej bramce ostoją był Krzysztof Nowicki, który wybronił dwie kluczowe piłki. Ostatecznie Stal pokonała GKS Żukowo 27:25.

- To spotkanie było całkiem inne niż poprzedni pojedynek. Bardzo źle weszliśmy w ten mecz. Byliśmy chyba przestraszeni. Sędziowie także nie pozwalali grać nam tak jak lubimy. Przez to tak wyglądała pierwsza połowa. Zdobyłem dzisiaj najwięcej bramek, lecz to wszystko dzięki moim kolegom. Popełniłem taż kilka błędów. Ciągle jest nad czym pracować. W ekipie panuje dobra atmosfera. Wydaje mi się, że całkiem dobrze się zgrywamy - powiedział nowy zawodnik Stali Dariusz Zając.

- Szczerze mówiąc to przespaliśmy początek meczu. Zagraliśmy słabo. Na początku graliśmy nawet trójką w polu. Na szczęście udało nam się wyjść z dołka. Szkoda końcówki pierwszej połowy, gdzie straciliśmy kilka łatwych bramek. W druga część gry to typowy mecz walki. Dobrze, że tak się skończyło. Popełniliśmy zbyt dużo błędów. Końcówki nie możemy grać na szybko. Dobrze, że mieliśmy kilka bramek przewagi, a Krzysiu wyciągnął ostatnią piłkę. Myślę, że dam odpocząć chłopakom na wtorkowym treningu - ocenił spotkanie trener Janusz Szopa.

Stal Gorzów - GKS Żukowo 27:25 (13:14)

Stal: Nowicki, Szot - Zając 8, M. Stupiński 6, Kłak 5, Baraniak 3, Śramkiewicz 2, Książkiewicz 2, Góral 1.

GKS: Kaczmarek, Munko - Steege 5, Babieracki 4, Marciniak 4, Adamczyk 4, Radecki 2, Młynarek 2, Wieczorowski 1, Dzierżawski 1, Orzechowski 1, Bronisławski 1.

Pozostałe wyniki: Sambor Tczew - Gwardia Koszalin 28:27, Henri Lloyd Brodnica - Borowiak Czersk 48:24, Energetyk Gryfino - LKS Kęsowo 38:17, Tytani Wejherowo - Cartusia Kartuzy 26:22, Wybrzeże II Gdańsk - SMS II Gdańsk 27:27, AZS UKW Bydgoszcz - Szczypiorniak Olsztyn 24:39.

Komentarze:

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x